Blog > Komentarze do wpisu
Narnia w sercu Gorców

Nie wiem, co było najpiękniejsze - tysiące metrów sześciennych białego puchu, świat totalnej ciszy, szadź na świerkach czy śniegowe rzeźby na gałęziach buków. A może to, że bezpiecznie i bez kłopotów udało się odbyć wycieczkę (choć plany trzeba było zweryfikować), co w ostatnim czasie - gdy codziennie podawane są informacje o beskidzkich akcjach GOPR-u - nie musi być wcale czymś oczywistym. Zima to zima. Uczy pokory, ale wynagradza sowicie.

Gorce_zima_styczen_2019_1

Płatki śniegu jak z dziecięcej bajki, bezwietrznie.

Gorce_zima_styczen_2019_2

Świat puchu i świeżego "lukru" na drzewach.
Ten ostatni wraz z wysokością nabierał ciężaru i nieziemskich kształtów.

Gorce_zima_styczen_2019_3

Zagrożenie lawinowe w lesie ;)
Śmiać się można, ale z drzew spadały nie tylko "pyłówki", a i niemało można było zobaczyć gałęzi i drzew świeżo połamanych pod ciężarem śniegu.

Gorce_zima_styczen_2019_4

Gorce_zima_styczen_2019_5

Kaplica Papieska.

Gorce_zima_styczen_2019_6

Gorce_zima_styczen_2019_7

Chyba nigdy schronisko pod Turbaczem nie podobało mi się tak bardzo. Zwłaszcza od momentu, kiedy z dachu zniknął gont...

Gorce_zima_styczen_2019_9

Gorce_zima_styczen_2019_8

A na szczycie Turbacza jakby inny świat.

Gorce_zima_styczen_2019_10

 Następnego dnia rano pod samym Turbaczem było bezwietrznie, ale już kawałek niżej, na polanach rządził wiatr i zaspy.

Gorce_zima_styczen_2019_11

A potem znów weszliśmy do Narnii...

Gorce_zima_styczen_2019_12

 

P.S. Dopiero dzisiaj Gorczański Park Narodowy opublikował komunikat dotyczący bardzo trudnych warunków na szlakach oraz niebezpieczeństwa związanego również z obciążonymi śniegiem drzewami. Warunki w górach zmieniły się radykalnie wraz z Nowym Rokiem, kiedy to zaczęło sypać w ilościach tak obfitych, że bardzo szybko lawinowa dwójka w Tatrach zmieniła się w czwórkę, a w Karkonoszach i Bieszczadach jest soczysta trójka. Szlaki nieprzetarte lub od razu zasypywane świeżą warstwą śniegu (bo praktycznie ciągle pada), zaspy potężne, wycieczki nawet w rakietach czy na nartach nie muszą dawać gwarancji powodzenia, zwłaszcza gdy dojdą do tego problemy orientacyjne... W mediach można poczytać nie tylko o dobrze wyposażonych (spora szansa, że i doświadczonych) turystach, którzy potrzebowali pomocy ratowników, bo wielogodzinne przedzieranie się przez śnieg okazało się (dosłownie) wykańczające, ale również o znanym bokserze, który wraz ze swoim psem został "ewakuowany" spod Śnieżki... (O tym, co sądzę o bezpłatnym ratownictwie górskim już pisałam TU i TU, więc nie będę się powtarzać). Wydaje się, że sytuacja (chyba głównie lawinowa) skutecznie zniechęca do wycieczek w nasze góry najwyższe (dzięki Bogu nie musimy - póki co - czytać o akcjach TOPR-u), ale zdziwiłby się ten, kto pomyślałby, że na przykład w takich Gorcach w weekend w schronisku będzie jakoś spokojniej, puściej. Ale o tym innym razem.

P.S.2 Uważajcie na nietrzeźwych kierowców skuterów, których nie brakuje - jak się zdaje - co sobotę (a może częściej?) na gorczańskich szlakach, również po zmroku... (Rzecz jasna wiosną zamienią skutery na quady i crossy).

 

poniedziałek, 07 stycznia 2019, bialavoda
Tagi: Gorce zima
Interested in discovering unknown? Check: exploreeasternpoland.wordpress.com PROSZĘ - NIE KOPIUJ zdjęć ani tekstów bez mojej zgody. Chętnie się podzielę, ale proszę o kontakt: bialavoda(at)gazeta.pl
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2019/01/09 19:00:14
Widoki jak z bajki. A może spotkaliście królową śniegu ? heh
Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga tommast.blox.pl