Kategorie: Wszystkie | praktyczne | relacje i obrazki | różności
RSS
wtorek, 31 stycznia 2012
Na biegówki do Zakopanego...

... pewnie nie jeden by pojechał, ale nie za bardzo jest po co. Miasto od lat ma nieproporcjonalnie wielkie ambicje - a to chce organizować Olimpiadę, a to Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym (sic!), ale rzeczywistość wygląda mniej więcej tak:

http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/497905,gorale-sami-tworza-trasy-biegowe-i-sami-je-blokuja,id,t.html

Zakopane praktycznie nie istnieje na "biegówkowej" mapie Polski. Na przygotowane trasy jeździ się od dawna do Jakuszyc, ale coraz częściej też w inne rejony naszych gór (zwłaszcza Sudetów), no i oczywiście do braci Czechów. Dzięki sukcesom Justyny Kowalczyk mało jest tych, którzy nie wiedzą, co to biegówki. Warto też wiedzieć, że tego rodzaju narciarstwa może spróbować praktycznie każdy. My na przykład parę lat temu kupiliśmy używany sprzęt i zaczęliśmy biegać po okolicznych leśnych drogach (grunt, żeby spod śniegu - nie mylić z lodem! - nic nie wystawało i by na początek było raczej płasko). Każdy, kto pojedzie np. na Polanę Jakuszycką może wypożyczyć narty (buty, kijki) i sprawdzić, jak mu się to widzi - same trasy biegowe są za darmo. Mam nadzieję, że takich miejsc będzie w Polsce coraz więcej. Osobiście na trasy w Zakopanem wolę się nie nastawiać...

środa, 25 stycznia 2012
Dlaczego zimą w górach jest inaczej?..
Kolejne doniesienia o "ściąganiu" przez ratowników turystów nie mogących samodzielnie wrócić na dół - a to w Tatrach, a to w Beskidach, przynagliły mnie do tego wpisu. Jakkolwiek nie jest on skierowany do tych, którzy wybierają się na biwaki zimowe w wysokich górach, ale raczej (choć pewnie nie tylko) do tych, którzy zaczynają przygodę z zimą i chcą się poruszać zasadniczo po szlakach turystycznych. A pisany jest nie z pozycji jakiegokolwiek "zawodowca", ale po prostu nas-turystów pieszych, którzy drepczą po różnych polskich pasmach, także zimą.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Nierychliwa, ale nadeszła
Zima, rzecz jasna. Nadeszły też ferie szkolne. Z podróżowania więc - w naszym przypadku - na razie nici. Zamiast tego może kilka wspomnień prawdziwie zimowych.
czwartek, 12 stycznia 2012
Zakopane, Zakopane... niepiękne, śmieszne, straszne.
Jak w tytule.
wtorek, 10 stycznia 2012
Zakopane, Zakopane... piękne.
Skrywa wiele piękna. Wciąż. Jakby wbrew logice, bo wydaje się, że coraz mniej miejsca jest w tłoku i bałaganie (nie tyle ludzkim, co urbanistycznym i komercyjnym) na piękno oczywiste, subtelne czy proste... Właśnie te jego rodzaje mają pokazywać poniższe zdjęcia.
 
1 , 2
Tagi