Kategorie: Wszystkie | praktyczne | relacje i obrazki | różności
RSS
piątek, 09 listopada 2012
Trochę inny wpis
Gdy równo dwa lata temu zaczynaliśmy pisać blog, nie mieliśmy ambicji tworzenia jakowegoś kompendium wiedzy, czy pisania przewodnika w dosłownym sensie. Nie przepisujemy więc całych rozdziałów z książek czy stron internetowych, które przekazują szczegółową wiedzę merytoryczną. Dobrych witryn w sieci czy wydawnictw, w których należy szukać rzetelnych informacji, jest naprawdę sporo, po co więc kopiować - lepiej zainspirować do sięgnięcia po słowo drukowane, spojrzenia na dobrą mapę czy wyszukania w internecie portali, które pełnią de facto rolę przewodników. Nie jest to też strona, gdzie z każdego naszego wypadu zamieszczamy szczegółową relację, czy to zaraz po powrocie, czy (co się robi coraz bardziej modne) wręcz prosto ze szlaku (cóż, każdy się bawi, jak lubi)... Naszym celem, który z całą pewnością realizujemy raz lepiej, raz gorzej, jest przede wszystkim inspirowanie.
środa, 07 listopada 2012
Chwila w Górach Bialskich i Złotych (Gdzie i dlaczego pojechać jesienią w góry? cz. VIII)
Nawet nie zamierzam podejmować tematu, gdzie właściwie są/zaczynają/kończą się Góry Złote, a gdzie - Góry Bialskie. Niech się kłócą ci, co po wojnie nomenklaturę ową wymyślali. Czesi wspomniane pasma tytułują po prostu "Rychlebské hory" i to podoba mi się coraz bardziej. Tym, co nie znają, już spieszę z pomocą - jesteśmy znów w Sudetach Wschodnich; dokładniej - gdy popatrzymy na mapę, na przekrzywiony prostokącik, który wyznacza w powszechnej świadomości Kotlinę Kłodzką, przyjrzyjmy się jego prawemu ramieniu. Właśnie w ten rejon zapraszamy tym razem. Nasza kolejna terra incognita. Ziemia, która tylko nieco uchyliła nam swoich tajemnic i piękna... A tak się składa, że było to też jesienią.