Kategorie: Wszystkie | praktyczne | relacje i obrazki | różności
RSS
sobota, 30 listopada 2013
Powsia. Karłówek (Góry Stołowe)
Nazwy Karłówek (niem. Klein Karlsberg; po wojnie - Małe Karolewo, Mały Karłów) nie znajdziemy na mapie. Nie pomoże nam nazwa ujęta w nawias, która oznaczałaby nieistniejącą wieś.
poniedziałek, 25 listopada 2013
Powsia. Długie (Beskid Niski)
W malowniczej, szerokiej dolinie prawego dopływu górnej Wisłoki znajdują się tereny dawnej łemkowskiej wsi Długie. Najszybciej dotrzemy tu spacerem z bazy namiotowej w Radocynie. Jest przy tym spora szansa, że taki cel wędrówki zagwarantuje nam - nawet w sezonie - największą dozę samotności. Z bazy blisko i do właściwej Radocyny, i do Czarnego, a także do Nieznajowej, samo Długie więc nie musi być dla wszystkich aż tak kuszące, obiektywnie jest bowiem mniej spektakularne od wymienionych wcześniej miejsc. Może właśnie dlatego o nim chcemy napisać na początku. Tonąca w zieleni i błękicie dolina zaczarowała nas niegdyś i tak zostało.
wtorek, 12 listopada 2013
Powsia. Zamiast wstępu
Tytułowego wyrazu na próżno szukać w słownikach. My zostaliśmy z nim oswojeni dzięki naszym Przyjaciołom. Dla tych, którzy go używają w kontekście Beskidu Niskiego oraz Bieszczadów, zdaje się być dość oczywisty - są to miejsca po wyludnionych wsiach, które to ich mieszkańcy (Łemkowie i Bojkowie) - czasem za namową, a znacznie częściej pod przymusem - opuścili na skutek zawieruchy wojennej i politycznych decyzji. Wszystko zaczęło się jeszcze w 1944 roku - Polacy mieli opuścić tereny Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, a ludność rusińska - Polskę (analogiczne porozumienia PKWN zawarł także z radzieckimi republikami Litwy i Białorusi). Teoretycznie wymiana ludności odbywała się za przyzwoleniem zainteresowanych. Osoby wyjeżdżające z Polski mamiono wizjami dobrobytu na ziemiach Związku Radzieckiego. Później, w 1947 roku, podczas akcji „Wisła”, ruch deportacyjny skierowany był już nie na wschód, ale na zachód, na tzw. Ziemie Odzyskane. I tak na te nowe, obce kresy wysyłani byli zarówno Łemkowie, jak i Polacy, którzy musieli opuścić wschodnie ziemie II Rzeczypospolitej...
sobota, 02 listopada 2013
Wspomnienie

Spotykaliśmy Go kilkukrotnie, po obydwu stronach Tatr. Ostatni raz we wrześniu. Z autobusu relacji Zakopane-Poprad w Tatrzańskiej Jaworzynie wysiadło całkiem sporo osób, głównie młodych, nierzadko dumnie eksponujących różnoraki sprzęt. Prócz rodaków, objawili się i Słowacy, którzy przyjechali autobusem od strony Smokovców. Jak na Dolinę Jaworową naprawdę niezła gromadka - wręcz szok. Już wysiadając, prawie wpadliśmy właśnie na Niego, po czym ruszyliśmy dziarsko w stronę doliny. Choć wyprzedzaliśmy część osób, to nie podejmowaliśmy pościgu za tymi, którzy byli z samego przodu - postanowiliśmy być wierni swojemu tempu. Po jakimś czasie minął nas On, który początkowo był na samym końcu. Wszystko, co ze sobą miał, mieściło się w maleńkim plecaku. Po kilku chwilach widzieliśmy, jak sprawnie wyprzedza wszystkich po kolei. Nie mieliśmy wątpliwości, że harpagany z przodu też nie będą mieć z Nim szans.

Władysław Cywiński zginął miesiąc później, w swoich Górach.

Tagi: Tatry
09:44, bialavoda , różności
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 listopada 2013
Stołowe (Gdzie i dlaczego w góry jesienią? cz. IX)

Góry Stołowe z całą pewnością są obok Karkonoszy najbardziej popularnym pasmem Sudetów. Wiele osób, które Sudetów nie penetruje systematycznie (bądź wcale), ma jednak w głowie zachowany czy to obraz labiryntu Błędnych Skał, czy urwisk Szczelińca, gdzieś-kiedyś z wycieczką klasową, dawno temu... W najgorszym przypadku niemal każdy coś na ten temat słyszał. Bo i są to góry wręcz wymarzone tak dla młodszych, jak i starszych - stosunkowo nieduże wysokości względne oraz krótkie czasy, w jakich zdobyć można szczyt czy inny punkt widokowy, są odwrotnie proporcjonalne do naprawdę spektakularnych panoram, fantastycznych form skalnych czy innych cudów, których tu niemało.

Tagi