Kategorie: Wszystkie | praktyczne | relacje i obrazki | różności
RSS
poniedziałek, 28 maja 2012
Bardzo wiosennie i bardzo tatrzańsko, ale nie tylko kwiatowo
Wiosna w Tatrach, to nie tylko krokusy, tłoczna majówka, burze czy ziarnisty, przetworzony śnieg, który na południowych, nasłonecznionych zboczach znika dość szybko i odsłania letnie ścieżki, zaś od północnych wystaw nieraz zaskakuje swoją twardością nieprzygotowanych na takie atrakcje turystów. Tatrzańska wiosna to dużo, dużo więcej, trzeba mieć tylko oczy szeroko otwarte...
wtorek, 22 maja 2012
Burzowo
Za oknem, jeśli nie upalnie, to na pewno bardzo gorąco. Ani w dolinach, ani w górach burze nie powinny nikogo zdziwić. Życie pokazuje jednak, że zwłaszcza tam wyżej wiele potrafi człowieka zaskakiwać, burze oczywiście też...
piątek, 18 maja 2012
Hejnice
To niewielkie, czeskie miasteczko położone przysłowiowy rzut beretem od Świeradowa Zdroju jest miejscem wartym odwiedzenia ze względu na sanktuarium maryjne, zwane nawet (jakkolwiek zbyt szumnie) czeskim Mariazell. W tym znanym lokalnie ośrodku kultu, którego początki - według tradycji - sięgają już XII w., najpierw zbudowano kapliczkę, następnie kościół gotycki, zaś w II poł. XVII w. sprowadzono tu franciszkanów, ufundowano klasztor, a w drugiej dekadzie XVIII w. przebudowano świątynię w stylu barokowym.
czwartek, 17 maja 2012
Za miedzą - blisko, ciekawie i niedrogo w Jizerskich Horach
Tygodniowy wyjazd w Góry Izerskie i Karkonosze był dla nas wielkim, pozytywnym zaskoczeniem, zwłaszcza jeśli chodzi o te pierwsze. Pamiętam jak dziś, gdy "straszyłam" Moją Drugą Połowę, że Izery fajne, ale, że po czeskiej stronie, znanej mi wtedy w minimalnym stopniu (odcinek Harrachov-Jizerka-Orle), spodziewam się zatrważającej ilości asfaltu i Bóg-wie-czego-jeszcze. "Pocieszały" nas jednak znajdowane w internecie obrazki - a to skałek, a to informacja, że w jednym momencie są nawet łańcuchy ubezpieczające szlak. Znaczy się może być ciekawie. Do tego postanowiliśmy dorzucić jedno zabytkowe sanktuarium i jeden zamek... mogło się udać. Dziwne, że coś nas tam ciągnęło tak bardzo. Wszystko zaś dzięki chęci uniknięcia lipcowych tłoków na górskich szlakach w Polsce oraz pragnieniu poznania terenu z kategorii "tu nas jeszcze nie było".
piątek, 04 maja 2012
Spływa, szumi, huczy - woda wiosną (Woda w górach cz. 3)
Ot, i definitywny koniec zimowej ciszy, o której niegdyś była mowa. Jest wiosna. Śnieg, nawet w wysokich górach, wolniej lub szybciej, ale ustępuje. Woda jest wszędzie: nisko - w huczących kaskadach wezbranych potoków, które późnym latem są już tylko małymi strumyczkami, nieco wyżej - w lasach, woda jest w każdym najmniejszym nawet jarze, spływa strużkami, by dołączyć do większego strumienia; jeszcze wyżej, nawet na zdawałoby się suchych latem halach, w jednym miejscu stoi wielka kałuża, gdzie indziej płynie potoczek...