Kategorie: Wszystkie | praktyczne | relacje i obrazki | różności
RSS
czwartek, 29 września 2011
Gdzie (i dlaczego) pojechać jesienią w góry?... cz. II - Rudawy Janowickie
Czyli "a teraz coś z zupełnie innej beczki" :) Rudawy Janowickie charakteryzują się tym, że albo ktoś o nich nie wie/nie był w nich, albo jest w nich zakochany. Innej opcji chyba nie ma. W pewnym sensie zagubione gdzieś między Karkonoszami a Kotliną Jeleniogórską widoczne są z wielu miejsc, łatwo rozpoznawalne natomiast dzięki swoim najsłynniejszym wierzchołkom, czyli najwyższym szczytom grupy wzniesień zwanych Górami Sokolimi - bliźniaczym: Sokolikowi i Krzyżnej Górze (zwanymi skrótowo po prostu Sokolikami).
środa, 28 września 2011
Kraina cudów, czyli Zakopane (prawie) bez sentymentów CD. (Grań Krupówek, Dom Turysty, śmieci i coś jeszcze)
Zakopane zarówno jako fenomen sprzed stu laty, jak i jako współczesna "kraina cudów" i "innej" logiki chyba nigdy nam się nie znudzi. Bowiem tak jak Podhale, Tatry oraz niewielka wioska odwiedzana przez Chałubińskiego pod koniec XIX w., czy rozrastająca się miejscowość wczasowa dwudziestolecia międzywojennego, z której na wspólne wycieczki wychodziły takie grupki jak trójka: Witkacy, Żeleński i Makuszyński, by potem łajdaczyć się i dyskutować przy wódce - tak jak Tamto Zakopane fascynuje i pociąga, tak współczesne... odpycha. I proszę tego źle nie zrozumieć.
czwartek, 22 września 2011
Kraina cudów, czyli Zakopane (prawie) bez sentymentów. (O busach na bis, barze FIS oraz "rejonie dworców")
"Letnicy i turyści mają dużą sposobność, a zarazem i obowiązek zapobiegania także i demoralizowaniu ludności góralskiej, towarzyszącej stale ich napływowi, a objawiającemu się głównie w niepohamowanej chęci wyzysku oraz żebractwie. Strzec się zwłaszcza należy nadpłacania za towar lub usługi, bo to najwięcej ogłupia ludzi i zachęca do żebractwa. To też i przy najmowaniu podwód [wozu z końmi], przewodników lub tragarzy umawiać się należy najdokładniej co do ceny i usług i baczyć, by warunku umowy obopólnie były poprawnie dotrzymane. Słowem: każdy letnik i turysta winien przywozić ze sobą poczucie obowiązku zapobiegania moralnym szkodom wynikającym z masowego przypływu ludzi miejskich w góry!" (H. Gąsiorowski, Przewodnik po Beskidach Wschodnich. Tom pierwszy. Część I. Bieszczady, Lwów-Warszawa 1935, s. 15).
poniedziałek, 19 września 2011
Tatry wrześniowe (suplement do dwóch wcześniejszych wpisów)
Jadąc dwa dni temu na ultrakrótki-weekendowy, ale jakże potrzebny nam wypad, spodziewaliśmy się w Tatrach tłumów - pogoda i warunki przecież wyśnione.
czwartek, 15 września 2011
Gdzie (i dlaczego) pojechać jesienią w góry?... cz. I. Tatry Wysokie i Bielskie
Jesień może być "złota, polska", ale nie musi. Nie oznacza to jednak, że tylko tam gdzie ciepłymi barwami "płoną" lasy może być pięknie i malowniczo. Dlatego podamy kilka propozycji wyjazdowych innych niż wspomniane w poprzednim wpisie - najbardziej chyba znane z jesiennych pejzaży - Bieszczady, Beskid Niski, czy Tatry Zachodnie (tu akurat buczyny nie ma, ale wierchy robią się prawdziwie czerwone). O najważniejszych zaletach jesieni już było, więc teraz będzie więcej o specyfice konkretnych pasm.
 
1 , 2
Tagi