Kategorie: Wszystkie | praktyczne | relacje i obrazki | różności
RSS
środa, 28 września 2011
Kraina cudów, czyli Zakopane (prawie) bez sentymentów CD. (Grań Krupówek, Dom Turysty, śmieci i coś jeszcze)
Zakopane zarówno jako fenomen sprzed stu laty, jak i jako współczesna "kraina cudów" i "innej" logiki chyba nigdy nam się nie znudzi. Bowiem tak jak Podhale, Tatry oraz niewielka wioska odwiedzana przez Chałubińskiego pod koniec XIX w., czy rozrastająca się miejscowość wczasowa dwudziestolecia międzywojennego, z której na wspólne wycieczki wychodziły takie grupki jak trójka: Witkacy, Żeleński i Makuszyński, by potem łajdaczyć się i dyskutować przy wódce - tak jak Tamto Zakopane fascynuje i pociąga, tak współczesne... odpycha. I proszę tego źle nie zrozumieć.
czwartek, 22 września 2011
Kraina cudów, czyli Zakopane (prawie) bez sentymentów. (O busach na bis, barze FIS oraz "rejonie dworców")
"Letnicy i turyści mają dużą sposobność, a zarazem i obowiązek zapobiegania także i demoralizowaniu ludności góralskiej, towarzyszącej stale ich napływowi, a objawiającemu się głównie w niepohamowanej chęci wyzysku oraz żebractwie. Strzec się zwłaszcza należy nadpłacania za towar lub usługi, bo to najwięcej ogłupia ludzi i zachęca do żebractwa. To też i przy najmowaniu podwód [wozu z końmi], przewodników lub tragarzy umawiać się należy najdokładniej co do ceny i usług i baczyć, by warunku umowy obopólnie były poprawnie dotrzymane. Słowem: każdy letnik i turysta winien przywozić ze sobą poczucie obowiązku zapobiegania moralnym szkodom wynikającym z masowego przypływu ludzi miejskich w góry!" (H. Gąsiorowski, Przewodnik po Beskidach Wschodnich. Tom pierwszy. Część I. Bieszczady, Lwów-Warszawa 1935, s. 15).
poniedziałek, 19 września 2011
Tatry wrześniowe (suplement do dwóch wcześniejszych wpisów)
Jadąc dwa dni temu na ultrakrótki-weekendowy, ale jakże potrzebny nam wypad, spodziewaliśmy się w Tatrach tłumów - pogoda i warunki przecież wyśnione.
czwartek, 15 września 2011
Gdzie (i dlaczego) pojechać jesienią w góry?... cz. I. Tatry Wysokie i Bielskie
Jesień może być "złota, polska", ale nie musi. Nie oznacza to jednak, że tylko tam gdzie ciepłymi barwami "płoną" lasy może być pięknie i malowniczo. Dlatego podamy kilka propozycji wyjazdowych innych niż wspomniane w poprzednim wpisie - najbardziej chyba znane z jesiennych pejzaży - Bieszczady, Beskid Niski, czy Tatry Zachodnie (tu akurat buczyny nie ma, ale wierchy robią się prawdziwie czerwone). O najważniejszych zaletach jesieni już było, więc teraz będzie więcej o specyfice konkretnych pasm.
wtorek, 13 września 2011
Jesień. Wyjechać_
A czemu zamiast latem, nie wziąć urlopu właśnie jesienią?.. Fakt, pogoda może być skrajnie różna, bo od słonecznych kilkunastu stopni, poprzez mgły i słoty, po śnieg, mróz i zamieć, ale chyba nikogo, kto choć raz widział jesienne morze mgieł, żółte liście pokryte szronem, czy poczuł zapach październikowych Tatr, nie trzeba przekonywać, że ta pora roku może stać się ulubioną.
Tagi