Kategorie: Wszystkie | praktyczne | relacje i obrazki | różności
RSS
piątek, 06 maja 2016
Pavlovské vrchy - początek, czyli na Święty Pagórek i z powrotem
Niemal za każdym razem, kiedy otwieramy się na nowe przestrzenie w pięknym kraju, jakim jest Czeska Republika, dostajemy po nosie. Tak jak ostatnio, bo - owszem - spodziewaliśmy się, że będzie pięknie, jednak nasze wyobrażenia ani trochę nie dorastały do tego, co zobaczyliśmy. O tym, że Morawy są cudne można przeczytać w internecie, usłyszeć od znajomych. Ale co innego samemu zobaczyć i w końcu... uwierzyć.
środa, 30 marca 2016
Powsia. Wielka Izera (Skalno)/Gross Iser (Góry Izerskie)
To miejsce jest niezwykłe. Potężna przestrzeń, która uczy pokory zarówno w dni mroźne, jak i skwarne. Klimat jest tu bowiem równie nieprzyjazny jak odległości.
niedziela, 21 lutego 2016
Przedwiośnie (czyli..."myślę sobie, że ta zima...")
W dzisiejszy ponury, deszczowy dzień wybraliśmy się na chwilę do lasu. Bardziej dla uspokojenia sumienia niż z realną nadzieją na jakieś rewelacje. Przecież to, że w ogrodach kwitną juz przebiśniegi, primule, stokrotki, a za chwilę przylaszczki, nie daje gwarancji, że las się budzi z zimowego (bądź co bądź) snu. A jednak! O jeden dzień pobiliśmy rekord sprzed dwóch lat - w roztoczańskich lasach można już spotkać przebiśniegi.
niedziela, 14 lutego 2016
Izerskie perspektywy
Kiedy na kilka dni przed wyjazdem zaczęłam namiętnie śledzić komunikaty dotyczące warunków pogodowo-śniegowych na stronie Biegu Piastów, wiedziałam jedno - może być różnie. Tak czy owak, tego, co wydarzyło się, podczas kilku ostatnich dni nie wymyśliłabym. Po raz kolejny Izery pokazały, że są całkowicie nieprzewidywalne. Był śnieg i deszcz, słońce i wiatr, ciepło i przenikliwe zimno, a pod nogami śnieg, lód i woda.
niedziela, 31 stycznia 2016
Przejście
Z jednej części do drugiej...