Kategorie: Wszystkie | praktyczne | relacje i obrazki | różności
RSS
czwartek, 03 sierpnia 2017
Giewont z Głodówki

Umówmy się - "święta" góra Polaków wygląda nader imponująco zasadniczo z jednej strony, czyli od północy. Góra ta jest wręcz monumentalna, gdy patrzy się na nią z Zakopanego i trudno temu zaprzeczyć (jakkolwiek prawdą jest również to, że - niestety - można ją zobaczyć z coraz mniejszej ilości punktów w tym mieście...). Są też tacy, którzy uważają, że najpiękniejszy widok na Tatry jest z Giewontu właśnie, bo.... jego samego stamtąd nie widać. Osobiście wolę Giewont, gdy jest mniej "oczywisty" - czy to jako "podnóżek" dla Czerwonych Wierchów, czy maleńka góra widziana np. z Krywania. Wiele osób, które napawa się panoramą Tatr z polany Głodówka, skupia uwagę na szczególnie bajecznych tam Tatrach Wysokich i Bielskich i trudno się dziwić, że nie każdy dostrzeże maleńką, szpiczastą górę na prawym skraju...

Fragment_panoramy_Tatr_Wysokich_i_Zachodnich_z_Glodowki_czerwiec_po_przedwieczornej_burzy

Czasami, gdy się człowiek źle ustawi, można jej w ogóle nie zauważyć, gdyż będzie zasłonięta drzewami.

Giewont_zza_drzew_widok_z_Glodowki

Zasadniczo jednak, gdy już czyjś wzrok rozpozna w skalistym, ostrym szczycie "Śpiącego Rycerza", będzie regularnie zerkać w jego kierunku, bo choć sylwetka jest stąd maleńka, to stanowi raz po raz ciekawe tło do odbywających się tu widowisk (o różnych porach dnia i nocy). Począwszy od kolorowych zachodów słońca...

Po lewej Małołączniak, po prawej Giewont

Po lewej Giewont, po prawej Kominiarski Wierch

Malolaczniak_i_Giewont_z_Glodowki_pazdziernik

 Poprzez skąpane w słońcu poranki...

Fragment_panoramy_Tatr_z_Glodowki_czerwiec...czy to wiosenną...

...czy jesienną porą.

Morze_chmur_z_Glodowki

Piękna jest ta góra, gdy dopadają ją już ciemności końca dnia...

Giewont_z_Glodowki_kwiecien_2

...jak i wtedy, gdy po wieczornej burzy stanowi lustro dla promieni słonecznych...

Po_burzy_widok_na_Malolaczniak_i_Giewont_z_Glodowki_czerwiec

Giewont_z_Glodowki_widok_po_burzy_czerwiec

 Z tej perspektywy Giewont kojarzy mi się nieco z boskim małofatrzańskim Rozsutcem (widzianym od południa czy południowego zachodu)...

Giewont_z_Glodowki_kwiecien_zblizenie

I nie mówcie, że nie jest choć trochę do niego podobny...

Giewont_z_Glodowki_wrzesien

Giewont_i_Kominiarski_Wierch_z_Glodowki_wrzesien

Pod warunkiem, rzecz jasna, że obok nie widać masywnego cielska Małołączniaka...

Malolaczniak_i_Giewont_z_Glodowki_o_pazdziernikowym_poranku

Dobrze czasami popatrzeć na coś z innej (niż zwykle) perspektywy...

Giewont_z_Glodowki_kwiecien

 

środa, 26 lipca 2017
Głodówka, czyli z widokiem na raj
Uwielbiamy być na Głodówce. Uwielbiamy zasypiać i budzić się na Głodówce. "Gdzie?!" - być może ktoś z Was zapyta. A jechaliście kiedyś w kierunku Łysej Polany (albo Palenicy Białczańskiej, jeśli kto woli) drogą nr 960 przez Bukowinę Tatrzańską? Tak? To być może kojarzycie widokową polanę z kilkoma domami i schroniskiem harcerskim, która wyłania się z lasu po kilku kilometrach za Bukowiną. Widok z tego miejsca mało kogo pozostawia obojętnym. Niektórzy twierdzą wręcz, że jest to jedna z najefektowniejszych panoram Tatr Wysokich.
wtorek, 20 czerwca 2017
Zielono mi (początek lata w górach)
Prócz nieprzewidywalnej aury w Tatrach, koniec czerwca i początek lipca to w górach naszego kraju zielony raj, długi dzień oraz dość wysokie temperatury (i w nocy, i w dzień) ze wszystkimi tego konsekwencjami (np. burzami). Dla osób kochających jesień z jej rudościami, mgłami, ale i bardzo krótkim dniem, to bajeczna odmiana. A cudownie o tej porze roku bywa i w Bieszczadach...
wtorek, 09 maja 2017
Busy w Zakopanem
Bardzo dobrze pamiętam czasy, gdy wróciwszy ze szlaku, lądowaliśmy z ojcem i bratem na bardzo zatłoczonym w sezonie letnim dworcu PKS w Zakopanem, by tam próbować wsiąść do autobusu jadącego do Bukowiny, gdzie mieszkaliśmy na kwaterze. Rzecz jasna, w owym czasie (a było to w latach 90-tych ubiegłego wieku) busy już kursowały, ale obsługiwały przede wszystkim trasy atrakcyjne dla turystów, PKS zaś nie nadążał.
sobota, 29 kwietnia 2017
Stavění máje, czyli słup majowy w Božanovie
Kilka lat temu mieliśmy okazję spędzić ostatnią noc kwietnia na otoczonym kwitnącymi drzewami owocowymi kempingu w Božanovie. Podobnie jak sama miejscowość jest on położony u podnóży bajecznie się stąd prezentujących Broumovských stěn. Jeśli dodamy do tego jeszcze żywo żółte hektary rzepaku oraz nieco senną atmosferę pogórskiej, czeskiej wsi - co więcej trzeba... Tamtego wieczoru Božanov zaprezentował nam się jednak zupełnie inaczej. Płacąc za nocleg u holenderskich właścicieli kempingu (nie oni jedni upodobali sobie czeskie Sudety i tutaj się przenieśli), dowiedzieliśmy się, że dziś jest impreza ("tradycyjna") i że warto pójść. Wiele więcej żeśmy się nie dowiedzieli, jakkolwiek to wystarczyło. Poza tym o tej porze roku kempingowa restauracja jeszcze nie działała, więc głód (i pragnienie) przynaglały nas również, by udać się w rejon "Křižovatki", gdzie znaleźć można również gospody.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 33
Tagi