Wpisy z tagiem: biegówki

niedziela, 14 lutego 2016
Izerskie perspektywy
Kiedy na kilka dni przed wyjazdem zaczęłam namiętnie śledzić komunikaty dotyczące warunków pogodowo-śniegowych na stronie Biegu Piastów, wiedziałam jedno - może być różnie. Tak czy owak, tego, co wydarzyło się, podczas kilku ostatnich dni nie wymyśliłabym. Po raz kolejny Izery pokazały, że są całkowicie nieprzewidywalne. Był śnieg i deszcz, słońce i wiatr, ciepło i przenikliwe zimno, a pod nogami śnieg, lód i woda.
piątek, 01 czerwca 2012
"Nie" dla mistrzostw w Zakopanem
Wczoraj miasto Zakopane po raz kolejny przegrało rywalizację o organizowanie mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym, tym razem w 2017 roku. Gospodarzem będzie Lahti. Wiedziałam o tym fakcie niemal natychmiast po ogłoszeniu wyników, ale wahałam się, czy odnotować to na blogu. Bo co tu właściwie pisać?.. Nie jest mi przykro, wręcz przeciwnie.
wtorek, 31 stycznia 2012
Na biegówki do Zakopanego...

... pewnie nie jeden by pojechał, ale nie za bardzo jest po co. Miasto od lat ma nieproporcjonalnie wielkie ambicje - a to chce organizować Olimpiadę, a to Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym (sic!), ale rzeczywistość wygląda mniej więcej tak:

http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/497905,gorale-sami-tworza-trasy-biegowe-i-sami-je-blokuja,id,t.html

Zakopane praktycznie nie istnieje na "biegówkowej" mapie Polski. Na przygotowane trasy jeździ się od dawna do Jakuszyc, ale coraz częściej też w inne rejony naszych gór (zwłaszcza Sudetów), no i oczywiście do braci Czechów. Dzięki sukcesom Justyny Kowalczyk mało jest tych, którzy nie wiedzą, co to biegówki. Warto też wiedzieć, że tego rodzaju narciarstwa może spróbować praktycznie każdy. My na przykład parę lat temu kupiliśmy używany sprzęt i zaczęliśmy biegać po okolicznych leśnych drogach (grunt, żeby spod śniegu - nie mylić z lodem! - nic nie wystawało i by na początek było raczej płasko). Każdy, kto pojedzie np. na Polanę Jakuszycką może wypożyczyć narty (buty, kijki) i sprawdzić, jak mu się to widzi - same trasy biegowe są za darmo. Mam nadzieję, że takich miejsc będzie w Polsce coraz więcej. Osobiście na trasy w Zakopanem wolę się nie nastawiać...

piątek, 09 grudnia 2011
Zima w Izerach (prawie rok temu).
Do zimy w mieście nigdy się nam nie spieszy - prócz kilku magicznych momentów reszta to głównie mankamenty. Za to gdy pomyślałam, co się działo niemal rok temu, gdy byliśmy w prawdziwie zimowej aurze w Górach Izerskich, to tęskność wielka za śniegiem potężnym, biegówkami i tamtymi pięknymi miejscami się odezwała (hej!).
Tagi