Wpisy z tagiem: miś

wtorek, 16 czerwca 2015
Saska Szwajcaria - rekonesans

Jak bowiem nazwać niepełne trzy dni na terenie tego popularnego turystycznego raju?.. Zobaczyliśmy to, co najbardziej znane, czyli Bastei. Ponadto spędziliśmy rewelacyjny dzień w rejonie Schrammsteine. W tak zwanym międzyczasie przemieszczaliśmy się (pociągami, piechotą i promami) tak, by dotrzeć z kempingu na szlak lub ze szlaku na kemping. Dzięki temu udało się zobaczyć a to urocze miasteczko, a to piękny widok, który inaczej zostałby przez nas ominięty... Z drugiej strony wiele atrakcyjnych miejsc, które były de facto po drodze (czy w pobliżu naszej trasy) musieliśmy odpuścić, gdyż zwyczajnie nie sposób obejrzeć wszystko w tak szalenie krótkim czasie. Tak więc by móc się choć trochę nacieszyć odwiedzanymi przez nas miejscami, z drugiej zaś nie spieszyć się za bardzo i nie czuć się fizycznie wyczerpanym każdego wieczora, mieliśmy solidne postanowienie, by nieco zwolnić (jeśli nawet nie zawsze dosłownie, to przynajmniej w przenośni).

środa, 15 kwietnia 2015
Biel, srebro i coś jeszcze (wiosna w roztoczańskiej buczynie)
Na naszej wyżynie rozpoczął się festiwal kwitnących na biało drzew i krzewów. Co tym czasem dzieje się kawałek dalej, na Roztoczu? Sprawdźmy...
środa, 11 lutego 2015
Zimowa bajka o Studzionkach
Luty. Udało się. Odnaleźliśmy zimę, a jednodniowe okno pogodowe odnalazło nas...
środa, 24 kwietnia 2013
Obłędnie
Gdyby ktoś pytał, to owszem, zarówno na najsłynniejszych tatrzańskich stanowiskach (Polana Chochołowska, Kalatówki), jak i licznych podtatrzańskich łąkach, krokusy są właśnie w pełni kwitnienia.
wtorek, 12 lutego 2013
Z Misiowego albumu
W końcu, zresztą bardzo słusznie, się upomniał. Oto pierwszy wpis w roli głównej właśnie z Nim. Zwłaszcza, że - zdaje się - Misio zyskuje grono sympatyków. Oto więc kilka Misiowych wspomnień z dedykacją specjalnie dla Nich.
 
1 , 2 , 3