Wpisy z tagiem: schroniska prywatne

poniedziałek, 17 marca 2014
Suplement do rankingu, czyli (nie)krótko, ale na temat
Parę słów o każdym ocenionym w naszym rankingu schronisku plus dodatek o kwestii wrzątku (ogólnie) na sam koniec.
Subiektywny ranking schronisk górskich po raz czwarty
No i udało się. Po raz czwarty publikujemy nasz (czyli subiektywny) ranking schronisk górskich w Polsce. Choć jak tak dalej pójdzie, to kto wie, czy za rok nie będzie dwóch rankingów (bo nas jest dwoje;). Mając ogląd ponad 50 schronisk (mamy na myśli jedynie te, w których nocowaliśmy w ciągu ostatnich kilku lat), zarówno petetekowskich, jak i prywatnych (bądź dzierżawionych od instytucji innych niż PTTK), coraz klarowniej widzimy, że tylko nieliczne tak naprawdę wyróżniają się (negatywnie, bądź pozytywnie) na tle większości, która zasadniczo jest w porządku/przyzwoita/trzyma pewien standardowy poziom (całkiem nieźle pokazują to również cyfry).
wtorek, 12 marca 2013
Nasz ranking schronisk, odsłona trzecia
Jakieś rewolucje? Niespecjalnie. Bo tradycyjnie łatwo nie było. Znowu debatowaliśmy, jaki jest sens „mierzenia” atmosfery (jadalnia nad Morskim Okiem w pełni sezonu, czy o poranku w marcu?) oraz jaka szansa, że fantastyczna zupa pomidorowa mogła być tak naprawdę jedyną jadalną rzeczą w danym miejscu...
piątek, 15 lutego 2013
Kilka refleksji schroniskowych (i nie tylko) z roku minionego
W zeszłym roku pokusiliśmy się o "Bardzo subiektywny ranking schronisk inaczej". I zasadniczo jakowyś rewolucyjnych zmian we wspominanych tam kwestiach nie odnotowaliśmy. Tym razem więc zajmiemy się podsumowaniem tylko ubiegłego roku w kontekstach klimatów schroniskowych (lub do schroniskowych zbliżonych).
poniedziałek, 12 marca 2012
Bieszczadzka opowieść (późno)zimowa
Po nocnej podróży do Sanoka doczekaliśmy się jedynego tego dnia bezpośredniego transportu w kierunku Ustrzyków Górnych. Łapanie okazji na mrozie, zwłaszcza na mało uczęszczanych trasach - to dość specyficzna rozrywka, której udało się nam tym razem uniknąć. W autobusie nie za tłoczno, ale jak zwykle - interesująco;) Wysiedliśmy w Bereżkach - piękna, słoneczna pogoda. Poprzednie dni były podobnoż szpetne, warto więc było odpuścić i poczekać na lepszą pogodę, którą nam dał pierwszy weekend marca.
 
1 , 2