Wpisy z tagiem: powsia

sobota, 22 kwietnia 2017
Powsia. Monasterz (Roztocze Południowe)

Wędrując dziś po - świetlistym o tej porze roku - lesie koło Werchraty, możemy się natknąć na szlak biegnący w kierunku Monasterza, czyli jednego z istniejących tu niegdyś przysiółków (można spotkać również inne nazwy: Monastyr, Monastyrz). Rozwijał się on u podnóży greckokatolickiego monasteru ojców bazylianów. Dziś w środku lasu ślady po osadzie znaczą jedynie porośnięte roślinnością pagóry ruinowe, pozostałości przydrożnych kamiennych figur, kapliczka oraz zarys drogi...

 Sercem tego miejsca jest oczywiście wzniesienie, na którym od XVII w. istniał klasztor oraz cerkiew. Ta druga przetrwała dłużej niż skasowany przez zaborcę w roku 1806 monaster, bo aż do lat 50-tych XX wieku, kiedy to niestety uległa zniszczeniu (spalenie? rozbiórka?). Dziś miejsca po budynkach klasztornych znaczą (zabezpieczone) otwory do piwniczek, lej studni, fragmenty murów. Tam gdzie stała cerkiew jest dziś jedynie prosty, drewniany krzyż.

Prócz tego na wzgórzu znajdują się również pochówki z różnych okresów, m.in. cmentarz  z I wojny światowej oraz mogiła-pomnik członków UPA (zginęli w walce z armią radziecką; na marginesie warto zaznaczyć, że w okolicy działał "Zaliźniak", który był odpowiedzialny m.in. za to, co stało się z Rudką i jej mieszkańcami, o czym pisaliśmy w ramach cyklu)...

 

Wędrując po okolicy nie sposób nie zwrócić uwagi również na miejsce u podnóża wzgórza, gdzie w latach 1891-1905 stała pustelnia św. Brata Alberta. Obecnie znaczy je metalowy krzyż zbudowany z szyn kolejowych.

Monastyrz_miejsce_po_pustelni_Brata_Alberta

Choć większości osób "pustelnia Brata Alberta" kojarzy się z tatrzańkimi Kalatówkami, to faktem jest, że pierwsze zakładane przez świętego pustelnie powstawały właśnie na Roztoczu (!). (Można o nich poczytać m.in. tutaj i tutaj). Szlak, który tędy prowadzi, nosi właśnie imię nie kogo innego, a Brata Alberta.

Monastyrz_barwinek

 

wtorek, 06 września 2016
Powsia. Budniki (Karkonosze)
Niespodziankom nie ma końca. Prawda jest bowiem taka, że nie po to przecież jeździmy w Karkonosze, by szukać pozostałości po dawnych osadach, a tu proszę - wybór (po raz pierwszy) mało uczęszczanego biegnącego północnym zboczem Kowarskiego Grzbietu zielonego szlaku i dalej - Tabaczanej Ścieżki jako drogi dojściowej z centrum Karpacza na Przełęcz Okraj okazał się, z każdej strony, owocny. U początku pięknej letniej soboty, kiedy można było się spodziewać, że grzbiet główny Gór Olbrzymich (a w szczególności Śnieżka) będą kolorowe od ludzi, na wspomnianej trasie można było się cieszyć pięknym porankiem tylko i wyłącznie w otoczeniu przyrody.
środa, 30 marca 2016
Powsia. Wielka Izera (Skalno)/Gross Iser (Góry Izerskie)
To miejsce jest niezwykłe. Potężna przestrzeń, która uczy pokory zarówno w dni mroźne, jak i skwarne. Klimat jest tu bowiem równie nieprzyjazny jak odległości.
poniedziałek, 26 października 2015
Powsia. Paportno (Pogórze Przemyskie)
Pogórze Przemyskie jest niezwykłe. Jest tu właściwie wszystko - piękna przyroda (często dzicz), spore wysokości, fantastyczne zabytki, zarówno świeckie, jak i sakralne. No, może punktów widokowych jest stosunkowo mało, wszak tutejsze szczyty są zazwyczaj zalesione. Za to w niektórych, pustych dziś dolinach... - tutaj można znaleźć dobitne ślady po dawnych mieszkańcach oraz współistnieniu kultur i wyznań. Nie są to - na razie - miejsca tak popularne jak niektóre powsia bieszczadzkie czy beskidzkoniskie, nie znaczy to jednak, że są mniej atrakcyjne, czy położone w mało malowniczych miejscach. O, nie.
niedziela, 18 października 2015
Powsia. Sowa (Góry Sowie)
Czas wrócić do wędrówek po miejscach, które choć - niejednokrotnie - cechują się wyjątkową urodą, są jednak często omijane lub niezauważane (dosłownie) z powodu niewiedzy i/lub nieumiejętności odczytywania elementów krajobrazu. A tak jak już kiedyś wspominaliśmy, jesień jest dobrą porą (choć nie tak idelną jak bezlistna wiosna) do poszukiwania śladów po nieistniejącyh już wsiach i osadach, o których w tym cyklu piszemy.
 
1 , 2 , 3 , 4