Wpisy z tagiem: lato

czwartek, 03 sierpnia 2017
Giewont z Głodówki
Umówmy się - "święta" góra Polaków wygląda nader imponująco zasadniczo z jednej strony, czyli od północy. Góra ta jest wręcz monumentalna, gdy patrzy się na nią z Zakopanego i trudno temu zaprzeczyć (jakkolwiek prawdą jest również to, że - niestety - można ją zobaczyć z coraz mniejszej ilości punktów w tym mieście...). Są też tacy, którzy uważają, że najpiękniejszy widok na Tatry jest z Giewontu właśnie, bo.... jego samego stamtąd nie widać.
środa, 26 lipca 2017
Głodówka, czyli z widokiem na raj
Uwielbiamy być na Głodówce. Uwielbiamy zasypiać i budzić się na Głodówce. "Gdzie?!" - być może ktoś z Was zapyta. A jechaliście kiedyś w kierunku Łysej Polany (albo Palenicy Białczańskiej, jeśli kto woli) drogą nr 960 przez Bukowinę Tatrzańską? Tak? To być może kojarzycie widokową polanę z kilkoma domami i schroniskiem harcerskim, która wyłania się z lasu po kilku kilometrach za Bukowiną. Widok z tego miejsca mało kogo pozostawia obojętnym. Niektórzy twierdzą wręcz, że jest to jedna z najefektowniejszych panoram Tatr Wysokich.
wtorek, 20 czerwca 2017
Zielono mi (początek lata w górach)
Prócz nieprzewidywalnej aury w Tatrach, koniec czerwca i początek lipca to w górach naszego kraju zielony raj, długi dzień oraz dość wysokie temperatury (i w nocy, i w dzień) ze wszystkimi tego konsekwencjami (np. burzami). Dla osób kochających jesień z jej rudościami, mgłami, ale i bardzo krótkim dniem, to bajeczna odmiana. A cudownie o tej porze roku bywa i w Bieszczadach...
środa, 05 października 2016
Izerskie mgły
Za oknem pada drugi dzień non stop, myśli popłynęły więc ku jesieni mglistej, bardziej tajemniczej, nieco mistycznej.
środa, 15 lipca 2015
Kwietne lato w wielkiej Małej Fatrze
W Małej Fatrze byliśmy po raz pierwszy już jakiś czas temu. Jednak z perspektywy czasu spacer ukwieconą granią tych przepięknych gór wciąż pozostaje jednym z największych naszych pozytywnych zaskoczeń jakich doświadczyliśmy latem. W upale, wśród rozgrzanej ziemi, skał i tysięcy (milionów?) kwiatów przebyliśmy drogę z niewielkiego Varina do Chaty pod Chlebom. Po drodze przeszliśmy przez ciekawy i zróżnicowany momentami grzbiet główny, pokonaliśmy ponad 1300 m różnicy względnej między najniższym a najwyższym punktem na trasie, zdobyliśmy najwyższy fatrzański szczyt, czyli Wielki Krywań. A po drodze, przez cały dzień (poniedziałek), spotkaliśmy jedynie kilkanaście osób...
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Tagi